Pociąg miał duże opóźnienie. Aby nadrobić cenne minuty maszynista rozpędził go do takiej prędkości, że pociąg nie zatrzymał się na najbliższej stacji. Ani na żadnej kolejnej. Pociąg po prostu zniknął.
Ludzie skakali z pomostu do wody w centrum miasta. Zjedzenie glonów z tego miejsca pozwalało oddychać pod wodą. Kilka osób zjadło ich za dużo i nie mogło już oddychać powietrzem. Zostali pod wodą.